Drogi… no właśnie…
ciągu komórkowy o mojej twarzy,
przypadkowy spadkobierco mojego bałaganu,
organizmie, który jeszcze nie złożył wypowiedzenia –
Za oknem fajerwerki, pokój pusty. Wszyscy poszli spać, choć niedawno przecież północ minęła, ot, szybkie świętowanie, kieliszek z szampanem, stuk, stuk, brzdęk, brzdęk, dobranoc, przytupu nie ma, bo i nikt go nie lubi, więc po co przytupywać? Tylko kot został. Leży na kanapie i się dziwnie gapi. A ja piszę, co następuje:
SEKCJA I: INWENTARYZACJA ZNISZCZEŃ
Oto raport z roku poprzedniego, sporządzony w trybie sekcyjnym:
- Utracono: 3 złudzenia, 1 długoterminowy plan, resztki nadziei na spokojne popołudnia.
- Zdobyto: 4 nowe lęki, 2 nawyki autodestrukcyjne klasy premium oraz nieprecyzyjny ból lewego barku, który pojawia się, gdy próbujesz żyć.
- Stan emocjonalny: przypomina lodówkę po świętach – coś w niej jest, ale lepiej tego nie jeść.
- Stan psychiczny: waha się między „już po mnie” a „nie mam już na to czasu”.
Mózg, jak zwykle, pracował na trybie „kryzys ekonomiczno-duchowy”. Serce nie zgłaszało skarg, ale włos przerzedził się na czubku, tam, gdzie taka mała dziurka. Wątroba odmawiała współpracy, czasami nawet od środy do piątku. Wszystko w normie.
SEKCJA II: TEGO NIE ZROBIĘ W TYM ROKU
- Wstawać o 5:00, chyba że do toalety.
- Jeść zdrowo, chyba że przypadkiem.
- Myśleć pozytywnie – to już robiliśmy i wyniki były niepokojące.
- „Pracować nad sobą”, bo na tej budowie dawno zgubiono i łopatę, i taczki.
Za to obiecuję ci z całą nieodpowiedzialnością:
- Będziemy zawodzić.
- Będziemy odraczać decyzje do momentu, w którym staną się archeologiczne.
- Będziemy udawać, że wiemy, co robimy, z tą samą gracją, z jaką robi to ludzkość od tysięcy lat.
- Będziemy żyć. Nieładnie, nieprosto, nieoficjalnie – ale jednak.
SEKCJA III: KILKA BŁOGOSŁAWIEŃSTW O WĄTPLIWEJ WARTOŚCI
Niech cię w tym roku spotkają rzeczy dziwne, ale znośne:
- Niech twoje wątpliwości wyrosną wreszcie na coś pięknego, najlepiej zębatego.
- Niech twoje plany mutują w kierunkach, których nie przewidział Jackowski.
- Niech twoja odwaga przyjdzie spóźniona, brudna i pijana – ale niech przyjdzie.
- Niech smutek czasem odpuści, tylko po to, żeby zrobić ci miejsce na coś, co wygląda jak radość, ale nie straszy.
- I niech twoje myśli choć raz w tygodniu zachowają się przyzwoicie.
SEKCJA IV: POUFNA NOTKA KOŃCOWA
Bo wiesz…
jedna rzecz jest stała:
będę z tobą.
Nawet jeśli obaj nie mamy pojęcia, dokąd to wszystko zmierza.

Komentarze
Prześlij komentarz